Anher from PIXABAY Okiem niewidomego. Czytnik ekranu to nie konsola debuggera
Treść artykułu
Najdziwniejszymi problemami związanymi z dostępnością cyfrową, jakie coraz częściej widzę we współczesnych aplikacjach, nie są brakujące etykiety, popsute nagłówki ani nawet pułapki klawiaturowe.
Problem dotyczy samej komunikacji. A dokładniej: sposobu, w jaki programiści myślą o komunikatach czytnika ekranu. Mam wrażenie, że w końcu zrozumiałam, skąd częściowo bierze się ten problem.
Okna podglądu mowy – pomocne narzędzie?
Wiele czytników ekranu posiada okna podglądu mowy. To bardzo przydatne narzędzia. Pozwalają osobom widzącym — programistom, testerom, pracownikom wsparcia technicznego czy infolinii produktowej — zrozumieć, co komunikuje czytnik ekranu. Pomagają też podczas zdalnego wspierania niewidomych użytkowników czy odtwarzania trudnych błędów.
Dla niewtajemniczonych wyjaśniam: okna podglądu mowy to takie małe panele, które zazwyczaj unoszą się u dołu ekranu ponad innymi oknami. Gdy tylko czytnik ekranu coś ogłasza, informacja ta jest pokazana na podobnej zasadzie jak napisy w filmie, ale w dedykowanym miejscu. Podobnie jak napisy, można zmieniać ustawienia takie jak kolor czcionki i jej wielkość. W niektórych czytnikach ekranu można przewinąć kilka komunikatów wstecz. W innych zaś widoczna jest tylko ogłaszana w danym momencie treść, i to też często nie w całości. Bo tak jak napisy w filmie, przewija się wraz ze słyszalnym tekstem.
Tyle że wizualnie te okna wyglądają niemal dokładnie jak coś innego: logi konsoli. I mam wrażenie, że to podobieństwo po cichu wpływa na sposób myślenia o dostępności. Bo kiedy komunikaty czytnika zaczynają wyglądać jak tekst w konsoli z błędami lub statusami, dostępność zaczyna być traktowana jak system emitowania zdarzeń.
- Stan się zmienił? Ogłośmy to.
- Walidacja się nie powiodła? Trzeba to ogłosić.
- Sekcja się zaktualizowała? No jasne że ogłaszamy.
- Pojawiły się trzy błędy? Wystrzelmy trzy alerty.
- Pojawiło się pięć błędów? No przecież pięć
`role="alert"`też da się zrobić. - Ładowanie zakończone? Ogłośmy sukces.
- Coś się odświeżyło ponownie? Ogłośmy to jeszcze raz, a co.
Technicznie informacja w większości przypadków rzeczywiście zaistnieje. No może poza tymi pięcioma `role="alert"`, które prawdopodobnie nie odpalą.
Tyle że ludzka komunikacja nie jest strumieniem telemetrycznym. Konsola może wygenerować setki linii na sekundę. I wasz agent AI może się w tym odnajdzie, chociaż pewnie i dla niego będzie to zbyt dużo informacji na raz. Człowiek natomiast z pewnością nie.
Mowa jest sekwencyjna. Czasowa. Przerywalna. Delikatna. Gdy zostanie przerwana, część kontekstu może po prostu zniknąć. Niewidomy użytkownik nie „parsuje eventów”. Słucha. A słuchanie ma koszt poznawczy.
Formularze ujawniają to najlepiej
Najbardziej odczuwalne jest to niestety podczas pracy z formularzami. Wyobraźcie sobie taki scenariusz: użytkownik wysyła formularz. I nagle:
- fokus się przemieszcza,
- strona przewija się,
- pojawia się podsumowanie błędów,
- w kilku miejscach `role=”alert”` odpala się jednocześnie,
- pojawiają się komunikaty błędów,
- aria-describedby się zmienia,
- przyciski się odświeżają,
- sekcje się rozwijają.
Wizualnie wszystko może wyglądać na perfekcyjnie dostępne. Ale rzeczywiste doświadczenie z czytnikiem ekranu zaczyna przypominać chaos:
- przerywane komunikaty,
- znikające alerty,
- duplikaty,
- urwane zdania,
- niestabilny fokus,
- albo całkowitą utratę orientacji.
Czasem odczyta się tylko pierwszy błąd, czasem tylko ostatni, a czasem w ogóle nic. Czasem czytnik zaczyna mówić jedno, podczas gdy fokus jest już gdzie indziej. I w ogóle to najlepiej przejść formularz od nowa, bo inaczej z pewnością coś przegapię.
A programista patrzy na podgląd mowy i myśli: „Przecież wszystko się poprawnie odpaliło.”
Tyle że dostępność nie polega na tym, czy wszystkie zdarzenia lub alerty odpaliły. Pytanie brzmi raczej: czy człowiek zrozumiał, co właśnie się wydarzyło? To ogromna różnica.
Programiści nie są źli
Co ciekawe, większość takich systemów powstaje w dobrej wierze. Programiści chcą poinformować użytkownika, że coś się zmieniło. Więc dodają kolejne komunikaty. I kolejne. Aż interfejs zaczyna bardziej przypominać nawałnicę powiadomień niż komunikację.
A efekt? No cóż, często jest dokładnie odwrotny od zamierzonego. Nie ze złej woli, tylko z konsoli, dosłownie.
Jako zaawansowana użytkowniczka i osoba niewidoma rzadko potrzebuję ogromnej ilości komunikatów. Nawet początkujący użytkownicy czytnika ekranu mogą być nimi przytłoczeni. Warto więc dostarczać komunikaty stabilne. Przewidywalne. Takie, z których da się odzyskać kontekst. Dobrze zaprojektowane komunikaty i interfejsy to takie, w których zespoły wytwórcze rozumieją, że ilość informacji audio, które mózg ludzki jest w stanie przetworzyć, jest ograniczona.
Nasi kursanci (osoby widzące), gdy uczą się korzystania z czytnika, często wspominają o bólach głowy lub ogromnym zmęczeniu już po krótkim czasie słuchania rzeczy ogłaszanych mową syntetyczną. Prawdą jest też, że posługiwanie się czytnikiem na co dzień wymaga wprawy, czasu i wyrobienia nawyków. Skoro jednak już po kilku lub kilkunastu minutach u kursantów następuje zmęczenie poznawcze, dlaczego zespoły wytwórcze zakładają, że u niewidomych użytkowników ono nie występuje?
Alternatywa
Czasem najlepszą decyzją dostępnościową nie jest: „ogłośmy wszystko”. Dużo częściej znacznie lepszym wyborem jest:
- mniej komunikatów,
- lepsza struktura,
- czytelniejsza nawigacja,
- stabilny fokus,
- oraz trwałe informacje, do których można wrócić świadomie.
Czytnik ekranu nie jest debuggerem (narzędziem do sprawdzania poprawności kodu). A niewidomy użytkownik nie śledzi logów w terminalu.
Dostępność to komunikacja. A komunikacja rozpada się zaskakująco szybko, gdy zapominamy, że po drugiej stronie znajduje się prawdziwy ludzki układ nerwowy.
Co więc z podglądem mowy?
Okna podglądu mowy to bardzo przydatne narzędzia. Wspierają komunikację i ułatwiają rozwiązywanie problemów na linii użytkownik czytnika ekranu – osoba widząca. Gdy jednak zaczniemy je traktować jak okna podglądu konsoli, efekty stają się opłakane.
Barbara Filipowska
Audytor dostępności
Polecane artykuły
-
30.06.2022Nie tylko dizajnMiesiąc Dumy z Kinaole
Czerwiec ma się ku końcowi, a my przychodzimy do Was z tematem, który w tym miesiącu jest szczególnie ważny. W…
-
24.10.2024Co słychać u niedosłyszącejCo słychać u niedosłyszącej: Umawianie wizyt na badania słuchu przez telefon?
Witajcie w nowym cyklu felietonów: co słychać u niedosłyszącej? Będę tu opisywać moje doświadczenia z wadą słuchu, którą mam od…
-
20.10.2023Akademia WCAGWCAG 2.2. – kryterium 2.2.5 – Ponowne potwierdzenie autentyczności (poziom AAA)
Dzisiaj na tapet bierzemy kolejne kryterium na poziomie AAA. Zajmiemy się ponownym potwierdzeniem autentyczności. Pewnie każdy z Was kojarzy sytuacje…